hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Wyleczeni z HCV

Jak długo po skutecznej terapii masz - SRV czyli minusa
1 rok
66%
 66%  [ 2 ]
2 lata
33%
 33%  [ 1 ]
3 lata i dłużej
0%
 0%  [ 0 ]
6 lat i więcej
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 3
Wszystkich Głosów: 3

Gregor 
Hause



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 506
Wysłany: 2011-08-22, 20:54   Wyleczeni z HCV

Witam!

Jako że już kiedyś pisałem o takim wątku dla wszystkich, którzy nie wieżą, że można się pozbyć HCV zakładam ten wątek? Jednocześnie będzie to motywacja do tych, którzy przegrali bitwę, ale nie wygrali wojny. Cóż to nie zawsze jest takie proste a zarazem powoli nauka daje szanse coraz większe na dowalenie teamu gadowi raz na zawsze.
Nadzieja na skuteczniejsze leczenie już jest

Więc zacznę od tego, że wyleczyć się z HCV to nie tylko pozbycie się niechcianego gościa raz na zawsze, ale i wojna psychologiczna. Bo jak sami lub niektórzy już tu się rozpisują ważne jest też to, co jest w głowie. Nie ważne czy się nie da, ale ważne, aby nadzieja zawsze pozostała mimo wszystko. Nie wiem może mi się i jedno czy drugie udało, bo droga nie była łatwa. Bo porwałem się na ostrą wojnę z kilkoma bitwami. Cóż zostaje po tym nie dogodności, ale czas leczy rany. Mój organizm nie doszedł jeszcze do świetności, choć minęło już trochę czas aż pożegnałem się z przyjacielem z lodówki i apteczki. Dlatego powiem tak dałem radę, więc i wy dacie radę. Zastanawiając się i biorąc za i przeciw zawsze będziemy z niczym, bo niby da się z tym żyć. Ale życie bez HCV i innych gadów to wiele lepsze życie. Bo wątroba = życie


Myślę że dużo już ludzi jest co wrócili do świata zdrowych więc zachęcam tych co się pozbyli nie dawno lub są już długo po np. 6 lat do wpisywania się yu. Bo są i tacy gdyż osobiście ich poznałem.

pozdrawiam i powodzenia życzę wszystkim w boju ;-)
_________________
Genotyp 1b - poszedł won
2007/08 Pegasys180/Copegus1200 24tyg - Null responder
2008/09 Pegintron150/Rebatol1200 48tyg - Partial responder
2009/10 Pegasys180/Copegus1200/TMC435 48tyg - SVR jak na razie nie widać tej bestii ,oby tak dalej
Ostatnio zmieniony przez Gregor 2013-06-07, 16:19, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
gosica 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Mar 2011
Posty: 93
Wysłany: 2011-08-22, 22:47   

Pięknie napisane, motywująco:)
 
 
     
monikaa 


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 77
Skąd: Birmingham
Wysłany: 2011-08-23, 08:51   

Podpisuję się pod tymi słowami. Wyleczona już od roku.
 
 
     
xyz 


Wiek: 26
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: Toruń
Wysłany: 2012-04-19, 22:21   

Wyleczony! po 48tyg kuracji wynik negatywny. Leczenie zakonczyłem w zeszłym roku z wynikiem negatywnym i po pół rocznym odczekaniu na badania kolejny wynik NEGATYWNY. Kolejna kontrola za rok. OBY WAM SIĘ TEŻ UDAŁO ;-)
 
 
     
Mariena 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 02 Sty 2012
Posty: 93
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-20, 15:10   

Cudeńko! Gratulować, a teraz ciesz się życiem i czerp pełnymi garściami (w granicach rozsądku ;)), bo wiesz już, jakie jest piękne i jak wiele można i warto ;)
 
     
THORNN


Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 19
Wysłany: 2012-04-21, 16:47   

co to znaczy wyleczeni czasowo??? albo jestes wyleczony albo i nie... ja przez 10 lat myslalem ,ze jestem wyleczony ,,...po kuracki PEG interferinem i ribavirina bylem badany przez nastepne 3 lata i wyniki byly: hcv rna ujemny i ANTY hcv takze ujemny.... a tu nagle w badaniu dzisiejszym wyszedl mi anty hcv dodatni..czy jest to mozliwe???? po tylu latach?? bez nawrotu wirusa???? aspat i alat mam minimalnie powyzje nirmy czyli 45 49.. ale to ze wzgledu na trening fizyczny (sporty walki) i tabletki anty depsesyjne i alkohol tak i sie wydaje.... czekam na wynik hcv RNA..daj Boze ,zeby byl ujemny...
 
     
Gregor 
Hause



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 506
Wysłany: 2012-04-21, 16:56   

THORNN napisał/a:
co to znaczy wyleczeni czasowo???
Można powiedzieć że ci co nie mieli szczęścia i wirus powrócił po roku od 72tyg lub później bo są takie przypadki niestety.

THORNN napisał/a:
a tu nagle w badaniu dzisiejszym wyszedl mi anty hcv dodatni..czy jest to mozliwe????

Napisałem ci już o ty w innym poście aby nie patrzeć na ten wynik bo to jest pozostałość podobno po tym że mieliśmy HCV. I nie warto zawracać głowy tym wynikiem bo może być dodatni do końca naszego żywota.

A tobie życzę kolejnych 10-lat ujemnych wyników i zapomnieniu na zawsze o HCV :-D Jesteś w końcu chyba pierwszym dowodem tak długiego minusa na tym forum. Dzięki że wpisałeś się to będzie dowód dla tych którzy nie wierzą w całkowite wyleczenie.
 
     
THORNN


Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 19
Wysłany: 2012-04-21, 17:13   

Gregorku.. ale nie rozumiesz.... ja skonczylem sie badac w 2004 lub 2005 roku (nie pamietam ) a przez ostatnie 7 lat nie kontrolowalem w ogole czy hcv rna jets ujemny poniewaz lekarze uznali,ze jak po ponad 2 latach od zakonczenia leczenia jestemujemny to jestem wyleczony.....wic nie jest tak jak myslisz,ze ja przez caly czas robie to badanie... stad moje obawy...
 
     
Gregor 
Hause



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 506
Wysłany: 2012-04-21, 17:23   

Spoko rozumem bo tak jest zawsze jak leczysz się w Poradni i robią wszystko według kontraktu i standardów leczenia HCV. Dlatego potem często kto chce mieć święty spokój robi na swój koszt badanie niestety.

Co do tego co napisałem że taka pewność jest dopiero później to sam jestem pod podobnym dylematem. Ale ja skończyłem minusem dopiero w terapii 3 lekowe z badania klinicznego. Wiec mnie kontrolują obecnie jak ktoś chce przez jeszcze 3 latka. Na dodatek to było moje już 3 leczenie wiec oby do 3 razy :-D
 
     
ferdynand


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 810
Wysłany: 2012-04-21, 18:51   

THORNN napisał/a:
lekarze uznali,ze jak po ponad 2 latach od zakonczenia leczenia jestem ujemny to jestem wyleczony.....

Ryzyko nawrotu choroby w twojej sytuacji lekarze szacują na ok. 0,5%. I trudno powiedzieć, czy te 0,5% wynika z tego, że wirus przetrwał gdzieś w zakamarkach organizmu czy z ponownego zakażenia (przebycie HCV nie daje odporności na kolejne zakażenie, jak ma to miejsce np. przy HBV).
Na marginesie podkreślę, że badanie przeciwciał anty-HCV w twojej sytuacji jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Pozytywny wynik tego badania mówi jedynie, że miałeś kontakt z wirusem, a o tym chyba wiesz bez wykonywania tego badania.

Przypomnę, że w Polsce ok. 1,4-1,9% populacji jest zakażona HCV. Nie powoduje to strachu i powszechnego badania się na obecność przeciwciał anty-HCV.
 
     
THORNN


Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 19
Wysłany: 2012-04-21, 20:44   

spoko rozumiem... no mam andzieje,ze nie zakazili mnie PONOWNIE hcv bo to juz bylby szczyt kur..a pecha zyciowego i jego zalosnosci... :-( ps jednak chcilabym powiedziec wszystkim osobą walczaca z ta chorobą ,zeby nigdy sie nie zalamamywali i walczyli do samego konca wierzac w wyleczenie...Kiedy u mnie odkryto WIRUSA W 1999 ROKU ,leczenie zaczalem w 2001 jako jeden w pierwszych mlodych ludzi , na ktorych testowany byl PEG interferon i ribavirina... szanse z moim genotypem i poziomem wiremii dawano mi 40% (stary interferon by mnie nie wyleczyl napewno) ..mialem wowczas 20 lat i cale mlode zycie przed sobą kiedy zaczynalem leczenie. Bylem zalamany ale walczylem ..po pol roku juz bylem ujemny ale lekarze pociagneli kuracje dalej do roku. Chce tylko powiedziec ,ze niezaleznie od mojej dzisiejszej sytuacji i czranych mysli BYLO WARTO... obecnie mam 30 lat ...ukonczylem akademie wychowania fizycznego, trenuje(jeszcze) sporty walki , przez 8 lat cieszylem sie zyciem(nie wylewalem rowniez za kolnierz piwa:) ) i nitk mi tego nie zabierze .Jesli wynik okaze sie u mnie teraz dodtatni to na 90% zakazono mnie znowu ale to nie bedzie zmienialo faktu ,ze z tej choroby DA SIE WYLECZYC i robic pozniej to co sie chce....

''ta bitwa jest przegrana lecz nie cofniemy się , bo nasz honor to walczyć i nigdy nie poddac się.Przewazjąca sila wroga NIE PRZESTRASZY NAS ...bo my walczymy DO KOŃCA choc nie mamy szans'' Pozdrawiam wszystkich.
 
     
halszka 


Wiek: 45
Dołączyła: 20 Maj 2010
Posty: 19
Skąd: Bozen/Jelenia Góra
Wysłany: 2012-05-13, 15:28   

Wyleczona po 6 miesięcznej terapii!Zniknął wirus,znikły włosy,wątroba na swoim miejscu;-)
Ludziska będzie dobrze!!!!!
_________________
"Kiedy mi smutno,duszno i ciemno-uśmiechnij się nade mną..."
 
 
     
dziarka 


Dołączyła: 03 Sty 2012
Posty: 20
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-09-25, 21:36   

Po leczeniu mialam minusa , niedlugo zbliza sie pol roku nie brania interferonu jaki procent , jest , że dalej bedzie minus???
 
     
ferdynand


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 810
Wysłany: 2012-09-26, 10:10   

Przy genotypie 1 wirusa i terapii 2-lekowej pegylowanym interferonem alfa z rybawiryną:
68% (Pegasys)
76% (PegIntron)

Źródło:
http://hcv.pl/galeria/ind...ki_IDEAL-08.jpg
(próby 1000-osobowe, w tym Afroamerykanie)
 
     
dziarka 


Dołączyła: 03 Sty 2012
Posty: 20
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-09-26, 22:47   

a 3?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków