hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
JAK DŁUGO MOŻNA ŻYĆ Z HCV
ROMUALD 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 47
Skąd: SŁUPSK
Wysłany: 2007-02-27, 16:43   JAK DŁUGO MOŻNA ŻYĆ Z HCV

Witam mam na imie Romek mieszkam w SŁUPSKU , dowiedziałem się że mam HCV ponad
rok temu, nie wiem jak z tym wirusem żyć . Sanepid wciskał mi kit że mogłem się zarazić
HCV u fryzjera,lub u stomatologa,czy też przez stosunek , ale ja wiem że zarażono mnie
w szpitalu na chirurgi szczękowej przy usuwaniu zęba,wszyscy się teraz wypinają i nie ma
winnych.Leżałem teraz 12 dni w szpitalu ,faszerowali mnie kropluwkami z glukozą i hepatilem , zakwalifikowano mnie na biopsię-trochę się boję jadę 06.02.07 do kliniki AM.
w Gdańsku, pózniej nie wiem co ze mną dalej będzie , jestem wiecznie zmęczony ,brak mi życia i optymizmu. Zastanawiam się czy będę mógł dalej pracować ,jakie będą moje wyniki i jak długo będę jeszce z tym witusem żył nie wiem co o tym wszystkim myśleć pozdrawiam wszystkich....................
_________________
ROMEK
 
 
     
Beata 


Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 47
Wysłany: 2007-02-27, 18:04   

Witaj Romku :lol:
Ja o hcv dowiedziałam sie 4 lata temu -no i był to dla mnie szok,nie mogłam sie z tym pogodzić,płakalam -zaraziłam sie w szpitalu -niestety nie moge tego udowodnic.Trafiłam do szpitala tam przeszłam badania(krew,biopsja,usg)wyniki w/g lekarz były na tyle zadawalajace ,ze nie przyznano mi leczenia.Pozostawałam pod opieka przychodni hepatologicznej gdzie zgłaszłam sie co 4 msc z wynikami -tak naprawde nie wim po co?Miedzy czasie zdecydowalam sie na branie leków ziołowych na własna ręke.Czułam sie dobrze i nawet udało mi sie zapomnieć o wirusie.W tym roku trafiłam znów na badanie (zgodnie z procedurą )i teraz zostałam zakfalifikowana na leczenie -no nie stał sie cud i hcv nie znikł a wręcz przeciwnie nawet troche narozrabial.Fizycznie czuje sie dobrze ale psychika :cry: !!staram sie jednak jakos sobie poukładać zycie.Ty sie teraz nie martw niczym -idz na badania i czekaj na wyniki a potem lekarze powiedza ci co dalej Głowa do góry .Napisz jak bedzisz miał pytania -ludzie jakos zyja z tym świństwem.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
 
 
     
Sylwia 



Pomogła: 8 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 253
Wysłany: 2007-02-28, 09:02   

Witaj Romek, z HCV można żyć długo, musisz tylko dbać o siebie. Teraz kiedy już wiesz o chorobie to powinno Ci być łatwiej dbać o siebie. Mam tu głównie na myśli 0 alkoholu, dużo odpoczynku, w miarę zdrowe odżywianie, leki osłonowe i wspomagające prace wątroby, nie zamykaj się i jesli masz mozliwość rozmawiaj duzo z najbliższymi o swoich obawach i lękach.

Staraj się żyć normalnie, nie zadręczaj się i rób wszystko, żeby poprawić sobie jakoś życia.

Poczekaj na wyniki biopsji- wtedy będziesz wiedział duuużo więcej, bo to ważne badanie.
Miełeś robione badanie HCV RNA?
Wspaniale byłoby, żebyś szybko zakwalifikował się na leczenie- rób wszystko żeby tak było. HCV można wyleczyć i proszę nie zadawaj sobie pytań typu "JAK DŁUGO MOŻNA ŻYĆ Z HCV?", bo to w niczym nie pomaga.
Życzę Ci dużo sił i optymizmu. Zaglądaj tu do nas często i dziel się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.
Pamiętaj, że zaczynasz walkę o swoje zdrowie bądź silny i z optymizmem patrz w przyszłość- napewno wszystko się uda!!!! :-)
_________________
"Powiadają, że do przeszłości zawsze się tęskni, bo ją jedyną tracimy bezpowrotnie"
 
 
     
rafal 


Wiek: 30
Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 3
Wysłany: 2007-06-08, 22:08   

witam pierwszy raz , trochę nie rozumiem klimatu tego forum bądź też powagi sytuacji w jakiej się znalazłem , parę tygodni temu oddawałem krew i dzisiaj dostałem zawiadomienie z sanepidu z prośbą o zgłoszenie w stacji epidemiologicznej , w sprawie HCV ( + ) , poczytałem trochę w necie , i informacje które znalazłem nie są złe ,50 % szans na wyleczenie , perspektywa 30 lat do przeszczepu ;-) , inni mają jeszcze gorzej

naprawdę doceńcie to co macie , ja osobiście leje na chorobę , martwi mnie jedynie perspektywa samotności w przyszłości jeśli zamierzam być uczciwy ( a zamierzam nie ukrywać swojej przypadłości - a co to niby zakaziłem się ze swojej winy ,że mam się wstydzić ) , trochę denerwuje mnie fakt ,że stało się to akurat teraz a nie za 20 lat ale co tam , wciąż żyję i ani myślę rezygnować z pasji które w sobie mam

więcej optymizmu ( każdy kiedyś umrze :lol: )

pozdrawiam
 
     
elzunia 



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 31 Sty 2007
Posty: 52
Wysłany: 2007-06-14, 16:48   

och drogi "optymisto inaczej" mamy az 60% :D

i jakim prawem mówisz ze przez chorob czy leczenie mam rezygnowac z czegokolwiek ?

jest inaczej - po prostu :D

też sie dowiedziałam o chorobie po oddaniu krwi- chciąłam być dobra dla innych a wyszło....jak zwykle :)

teraz lecze się już , mam nadzieje ez będzie wszystko dobrze - z pasji nie rezygnuje - nadal mysle ze jak skończe terazpie to sie na Mt Blanc wybiore ? idziesz ze mną ? :)
 
     
marek8756 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 46
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 37
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2007-06-15, 23:37   

Zgadzam sie z Rafalem.
Kazdy kiedys musi odejsc. Nikt niewie kiedy. U nas moze byc to troche wczesniej, ale przeciesz zdrowego moze jutro przejechac auto. Nikt nie wie co mu jest pisane. Przed terapia mamy 50% szansy, a gdy ona zadziala, to nasza szansa wzrasta prawie do 90%.
PO ZATYM JEST BARDZO DUZO INNYCH KTORYM JEST DUZO GORZEJ!
Nie mowie ze mamy sie cieszyc, ale nauczmy sie zyc z tym co mamy i zrobmy z tego to co najlepsze.
JUTRO TEZ OBUDZIMY SIE Z HCV, A MOZE KIEDYS BEZ............
CI CO NIE MOGA WSTAC Z WOZKA i NIE MAJA ZADNYCH SZANS TEZ MUSZA Z TYM ZYC I JAKOS SIE POGODZIC.
;-)
_________________
nadzieja umiera ostatnia
 
     
rafal 


Wiek: 30
Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 3
Wysłany: 2007-06-20, 20:23   

witam

trochę mi głupio teraz pisać bo jestem już po drugiej stronie barykady

tydzień temu dowiedziałem się ,że wynik testu był fałszywie dodatni tzn . nie mam wirusa we krwi ( czyżby samowyleczenie ? ) chociaż bilirubinę mam podwyższoną

co mogę napisać , trzymajcie się i przede wszystkim proszę o pozytywne myślenie , może dzięki niemu w ogóle nie przejmowałem się swoim losem ; mont blanc narazię poczeka :) , ale może kiedyś kto wie ( tak szczerze to alpinistyka mnie nie ciągnie , wole rajdy )

swoją drogą to bardzo dużo się nauczyłem, zawsze ceniłem życie ale teraz dochodzę do wniosku ,że nie ma co odkładać marzeń na później , trzeba ,żyć dniem dzisiejszym , nie oglądać się za siebie ,

szczerze pozdrawiam , trzymajcie się
 
     
Sylwia 



Pomogła: 8 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 253
Wysłany: 2007-07-13, 15:07   

Nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny- nawt wynik fałszywie dodatni potrafi czegoś nauczyć ;-) )))
_________________
"Powiadają, że do przeszłości zawsze się tęskni, bo ją jedyną tracimy bezpowrotnie"
 
 
     
jmw 


Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 10
Wysłany: 2010-02-11, 14:55   

Cześc wszystkim,
niestety dzisiaj po 12 tygodniach kuracji dowiedziłem się, ze wirus nie zmniejszyl sie o 2 logi i sa male szanse na wyleczenie wiec przerwano je!
Nie wiecie czy gdzies za granicą sa juz nowe leki testowane klinicznie? czy moga przerwać leczenie i mam czekać na marskość watroby? To jest chore!! lepiej potem mnie trzymać w szpistalu i zapłącić za przeszczep watroby!!
 
     
azorek 



Wiek: 25
Dołączył: 04 Kwi 2009
Posty: 314
Wysłany: 2010-02-11, 15:04   

Anglia? słyszałem że tam wszystko sprawniej przebiega niż w Polsce
_________________
"Ten, który nie szlocha-nie widzi... "
 
     
monikaa 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 77
Skąd: Birmingham
Wysłany: 2010-02-11, 15:22   

ja obecnie leczę się w Anglii ale leczenie w moim przypadku odbywa się takimi samymi preparatami jak w Polsce czyli interferon + rybawiryna. Co do sprawności to nie ma reguły, ja na leczenie czekałam ok. pół roku, w tym czasie robiono wszystkie niezbędne badania. Z tego co można wyczytać na forum są ośrodki w Polsce w których czas oczekiwania na rozpoczęcie kuracji jest podobny.
 
 
     
azorek 



Wiek: 25
Dołączył: 04 Kwi 2009
Posty: 314
Wysłany: 2010-02-11, 16:36   

zależy od miejsca w Polsce... pół roku to jest najkrócej
_________________
"Ten, który nie szlocha-nie widzi... "
 
     
Gregor 
Hause



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 504
Wysłany: 2010-02-11, 16:52   

jmw napisał/a:
Cześc wszystkim,
niestety dzisiaj po 12 tygodniach kuracji dowiedziłem się, ze wirus nie zmniejszyl sie o 2 logi i sa male szanse na wyleczenie wiec przerwano je!
Nie wiecie czy gdzies za granicą sa juz nowe leki testowane klinicznie? czy moga przerwać leczenie i mam czekać na marskość watroby? To jest chore!! lepiej potem mnie trzymać w szpistalu i zapłącić za przeszczep watroby!!


Co do nowych leków to można się już leczyć ale w badaniu klinicznym. Poszujaj na clinictrials.gov.pl czy jeśli o europe coś obecnie jest - Rekrutacja. Telepavir czyli VX-950 jest w fazie III i wejdzie dopeiro gdzieś za 2 lata może do standardów. Spytaj się czy ktos z lekarzy u ciebie nie prowadzi takich badań. Ten trzeci lek zwiększa szanse o jakieś 20 % czyli w przypadku genotypu 1 ( najoporniejszego) gdzie INF+RIB daje jakieś 56% to z trzecim lekiem daje 86%.

A do marskości to nie przesadzaj bo wiedząc teraz to raczej do niej szybko nie doprowadzisz. Chyba że często poszalejesz lub musisz brać inne leki.

pozdrawiam i głowa do góry
 
     
jmw 


Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 10
Wysłany: 2010-02-12, 07:10   

Czesc dzieki za informacje. Musze w takim razie podpytać lekarzy w szpitalu, ale najpierw chyba spradzić z kim w ogole rozmawiac.
Jeszcze jest jeden lek w fazie klinicznej , ale podejrzewam , ze też jakieś dwa lata .
Kurcze mam nadzieję, ze będzie dostępny ten lek wcześniej np za granicą .

Najgorsze jest to , ze nie potrafią zdiagnozowac okresy zakażenia. tylko na podstawie wywiadu a taka informacja jest żadną informacją..

Pozdrawiam wszytskich
 
     
aga86



Wiek: 28
Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 232
Wysłany: 2010-02-12, 13:21   

pszypuszczam że każdy z nas nie wie tak na 100% od kiedy dokładnie jest chory :-|
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków