hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: martan
2011-04-15, 00:16
Moje leczenie
arepo 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-03-21, 01:05   

U mnie porównanie wydolności przed terapią i w trakcie mógłbym określić jako 100 do 65 (może średnio 72). Drastyczne osłabienie- to najbardziej odczuwalny skutek. Nie tylko związany z wysiłkiem typu rower (dużo jeżdżę) bieganie czy schody, również czasem potrzebnym na sen (wystarczało mi 5h na dobę, w czasie leczenia 8h to minimum jeśli mam nie zasypiać w pracy i szkole).
 
     
channel87 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 40
Wysłany: 2011-03-21, 01:48   

witajcie:)od mojego leczenia minelo juz prawie 2 lata teraz dopiero od tamtego czasu zabieram glos na forum,chce was zachecic do walki bo warto mi sie udalo wyleczylam sie i juz nawet nie pamietam o tych zastrzykach tych kontrolach tym strachu, po leczeniu czuje sie naprawde swietnie moja odpornosc jest w tym momencie niesamowita porownujac wczesniejszy okres gdy posiadalam wirus i kazde przeziebienie konczylo sie zapaleniem a to pluc,a to zatok z temperatura 37 stopni i braku obrony organizmu,zycze zeby Wam sie tez udalo m wytrzymalam caly rok na tych lekach i nie spodziewalam sie ze moj organizm da rade duzo szczescia :-D a i starajcie sie oszczedzac organizm potrzebuje duzo odpoczynku choc wiem ze ja przez jakis okres przy lekach na bezsennosc cierpialam ale duzo nalezy odpoczywac i zmuszac sie do jedzenia dacie rade:)

[ Dodano: 2011-03-21, 01:50 ]
a i dodam ze wirusa wykryto u mnie w wieku 13 lat a od urodzenia go posiadalam czyli ponad 20 lat
 
     
Patt MelodyZ 



Wiek: 27
Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 61
Skąd: Łowicz
Wysłany: 2011-03-21, 07:26   

channel87 napisał/a:
...a i starajcie sie oszczedzac organizm potrzebuje duzo odpoczynku choc wiem ze ja przez jakis okres przy lekach na bezsennosc cierpialam ale duzo nalezy odpoczywac i zmuszac sie do jedzenia dacie rade:)


Ja znowu paradoksalnie do tego co napisałaś. Miałem okres podczas swojego leczenia, że mogłem spać po 14 godzin dziennie a później i tak chodziłem senny i zamulony, więc to już chyba zależy od indywidualnych uwarunkowań : D

Pogratulować zdrówka ; )

Pozdrawiam
_________________
 
     
channel87 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 40
Wysłany: 2011-03-21, 12:46   

napisza tak byl miesiac gdzie nie moglam spac, byl kolejny gdzie bylam nieprzytomna i tylko bym spala tez nie mialam sily wejsc po schodach przy zimowym powietrze dusilam sie, byly zastrzyki ze mialam wysoka temperature byly ze mialam plytki oddech i temperature ciala ponizej 36 stopni wiec kazdy m-c byl inny co dziwne dla mnie najgorsze bylo wytrzymac koncowy etap leczenia czulam tyle chemii w sobie ze mnie to obrzydzalo a wlosy do tej pory mi gestnieja bo w polowie leczenia zrobily mi sie zakola a jestem brunetka z dlugimi wlosami wiec moge smialo powiedziec ze mialam duzo skutkow ubocznych ale sa tez osoby ktore znalam i znosily calkiem dobrze leczenie wiec kazdy organizm jest inny najwazniejsze zeby morfologia byla w normie i zeby nie przerwali wiec trzeba dbac o siebie zeby nie oslabiac organizmu innymi rzeczami bo jest podatny:/
 
     
aga86



Wiek: 31
Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 232
Wysłany: 2011-03-21, 14:03   

gratuluje arepo,tez bym chciała mieć tyle szcześcia co ty... ale fajnie że ci sie udało to napewno motywuje do walki ;-)
 
     
Dusia


Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 10
Wysłany: 2011-03-26, 20:29   

witam wszystkich lecze sie na to paskudztwo 22 tydzien w 20 tygodniu odstawiono rybawiryne a zastrzyki raz w tygodniu i najmniejsza dawke.Bardzo slabe wyniki krwi ogolne oslabienie .Od poczatku leczenia schudlam 15kg jest fatalnie. A leczenie przewidziane jest 48tyg.Nie wiem jak ja to przetrzymam. Pozdrawiam dusia papa
 
     
Inga


Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 26
Wysłany: 2011-03-27, 07:37   

Dusia uszka do gory! Wytrzymalas juz tak dlugo - teraz trzeba wesprzec organizm pozytywnym mysleniem i pogonic tego wira. Moze juz przy nastepnych badaniach okaze sie, ze wyniki sa duzo lepsze... Trzymam mocno kciuki za to i jestem pewna, ze pomimo wszystko dasz sobie rade. Dbaj o siebie najlepiej jak potrafisz i pisz :)Pozdrawiam serdecznie.
 
     
martan 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Cze 2010
Posty: 481
Wysłany: 2011-03-27, 11:25   

Dusia napisał/a:
witam wszystkich lecze sie na to paskudztwo 22 tydzien w 20 tygodniu odstawiono rybawiryne a zastrzyki raz w tygodniu i najmniejsza dawke.Bardzo slabe wyniki krwi ogolne oslabienie .Od poczatku leczenia schudlam 15kg jest fatalnie. A leczenie przewidziane jest 48tyg.Nie wiem jak ja to przetrzymam. Pozdrawiam dusia papa


Dusiu, z pewnością obniżenie dawek poprawi Twoje samopoczucie jak i same wyniki krwi. Ważne że lekarze walczą o utrzymanie terapii, Ty z pewnością też sie nie poddajesz. Zobaczysz z każdym tygodniem inaczej to będzie wyglądać. :-)
A jak w ogóle u Ciebie z jedzeniem?
_________________
"Nic nie zrozumiał, kto sam nie zrozumiał" Gernier Freres
 
     
Dusia


Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 10
Wysłany: 2011-03-27, 15:15   

witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam wielkie dzieki za wsparcie.Z jedzeniem jest nie zawesolo mam mdlosci i wstret do jedzenia.Tylko jest jeszcze jeden problem ze nie tylko meczy mnie wirus ale i...cukrzyca nadcisnienie tetnicze reumatyzm.a wiec mam wszystko co kto zechce i jak tu mozna miec nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.juz nic nie bedzie jak dawniej. pozdrawiam dusia papapaaaa
 
     
Inga


Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 26
Wysłany: 2011-03-27, 19:49   

Dusia czasem juz tak jest, ze "przypaleta" sie wiecej chorob, ale jakos trzeba sobie radzic. Teraz po prostu masz trudniejsze chwile, ale przyjdzie taki dzien, ze poczujesz sie lepiej i bardziej optymistycznie na to wszystko spojrzysz. A teraz otocz sie na ile sie da ludzmi z ktorymi lubisz przebywac i czujesz sie przez nich rozumiana, ugotujcie cos pysznego i zjedz chociaz odrobinke - na poczet zaglady wirka :) I pamietaj to, ze nic juz nie jest i nie bedzie takie same jak kiedys nie oznacza, ze bedzie gorzej. Pozdrawiam
 
     
martan 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Cze 2010
Posty: 481
Wysłany: 2011-03-28, 19:18   

Dusia napisał/a:
witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam wielkie dzieki za wsparcie.Z jedzeniem jest nie zawesolo mam mdlosci i wstret do jedzenia.Tylko jest jeszcze jeden problem ze nie tylko meczy mnie wirus ale i...cukrzyca nadcisnienie tetnicze reumatyzm.a wiec mam wszystko co kto zechce i jak tu mozna miec nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.juz nic nie bedzie jak dawniej. pozdrawiam dusia papapaaaa


Dusiu, wiele osób leczących się na HCV ma choroby towarzyszące. Wiem bo sama też wrzucam w siebie inne leki żeby jakoś funkcjonować. I dlatego piszę zawsze, drogie dzieci, młode i jeszcze w miarę zdrowe, :-) nie odkładajcie leczenia w nieskończoność bo czym więcej latek tym większe prawdopodobieństwo kumulacji problemów.

Z jedzeniem to jest niestety tak
- czym gorsze wyniki tym gorzej z jedzeniem
- trzeba małymi porcjami ale chociaż odrobinę
- należy jeść przede wszystkim to na co ma się ochotę w danym momencie a nie to na co ma ochotę rodzina i jeść razem z nimi , żeby się nie zmarnowało ;-)
- w moim przypadku, w tych trudnych momentach tylko jogurty przechodziły
- ja osobiście mam fazy, teraz jest faza kanapeczki z dżemem, i mogę tak cały dzień, choć rozsądek karze coś innego czasami spróbować, ale za tydzień pewnie będzie inna faza, jak kobieta w ciąży hihii. Nieważne w sumie co , ważne żeby jeść.

Tak jak napisała Inga z pewnością niedługo poczujesz się lepiej i inaczej spojrzysz na całą sytuację.

P.S Mi bardzo pomaga na te mdłości związane z jedzeniem, picie wcześniej przed posiłkiem siemienia, nie wiem czy stosujesz?

Pozdrawiam serdecznie :-)
_________________
"Nic nie zrozumiał, kto sam nie zrozumiał" Gernier Freres
 
     
Dusia


Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 10
Wysłany: 2011-04-09, 15:54   

bylo zle jest jeszcze gorzej ....Wyniki badan pod kreska apetyt pod kreska. Powiekszylo sie czolo i zrobily zakola normalny upior.Ale za to wraca apetyt...Sezon na banany dzem bialy ser ,sok pomidorowy ,sok z buraka czerwonego. pozdrawiam papapaaa dusia
 
     
martan 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Cze 2010
Posty: 481
Wysłany: 2011-04-09, 16:30   

Dusia napisał/a:
Ale za to wraca apetyt...Sezon na banany dzem bialy ser ,sok pomidorowy


To i wyniki na pewno się zaczną poprawiać jak apetyt już jest troszkę lepszy.

Trzymaj się Dusiu 8-)
_________________
"Nic nie zrozumiał, kto sam nie zrozumiał" Gernier Freres
 
     
ahtungpmi


Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 14
Wysłany: 2011-04-09, 21:04   k

Moje leczenie przebiega jak dotąd bardzo dobrze , Jestem w 30 tyg i jak narazie w 12 tyg minus w 24 tyg również czuję się bardzo dobrze , trenuję ,biegam , wyniki mam bardzo dobre nigdy nie biorę mniej niż 180 mg ,jesli chodzi o apetyt to zauwazylem ostatnio że jest bardzo duży:) Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.
 
     
Inga


Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 26
Wysłany: 2011-04-10, 13:14   

Dusia - upior nie upior... Z zakolami czy bez - najwazniejsze zeby minus byl i jaka radosc z niego jak juz to wszystko przetrwasz :) Trzymaj sie cieplo :)
Ahtungpmi - gratuluje wynikow i oby tak dalej :) Moj maz tez na razie bez zmiany dawek a nawet slabe wyniki sie poprawily ot tak same - co bardzo zdziwilo pania doktor ;)
Wytrwalosci wszystkim i milej niedzieli :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków