hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Zamknięty przez: mayones23
2017-04-03, 22:16
Paranoja czy nie
cimbryk


Dołączył: 31 Mar 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-03-31, 23:42   Paranoja czy nie

Hej, chciałem zapytać czy łapiąc wielokrotnie klamkę w miejscach publicznych typu: dworce, hipermarkety, kluby, banki itp. a potem np. dłubiąc w nosie można zakazić się HCV. Pytam, bo ostatnio miałem taką sytuację, że przechodziłem przez takie publiczne miejsca, chwytałem za klamkę i potem coś mnie zaswędziało w nosie, podłubałem i rozdrapałem naskórek, bo miałem na koniuszku krew i mnie zabolało jak wyjąłem. Pytam śmiertelnie poważnie. Czy jest to realne ryzyko, gdyby na klamce były jakieś śladowe ilości krwi, których nie widać gołym okiem, a potem rozdrapało się naskórek? Proszę o odpowiedź.
 
     
ferdynand


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 810
Wysłany: 2017-04-01, 11:28   

To się nie nazywa paranoja (która jest psychozą), to się nazywa nerwica natręctw.
Dla zaburzeń nerwicowych charakterystycznym jest zachowany sąd realizujący, czyli że chory często zdaje sobie sprawę z absurdalności swoich objawów (natręctw, fobii) czy braku podstaw swoich objawów somatycznych, jednakże przeżywa lęk związany z nimi. Między innymi ta cecha – krytycyzm wobec swoich objawów – różni nerwicę od psychozy.
 
     
cimbryk


Dołączył: 31 Mar 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-04-01, 11:33   

Ferdynand, uzasadnij dlaczego w takich sytuacjach nie ma ryzyka albo jest znikome. Przecież takie śladowe ilości zaschniętej krwi mogą być na wielu elementach użyteczności publicznej np. klamki, krzesła, lady, wózki w marketach itp. Dlaczego więc chwytając za takie elementy, a później np. rozdrapać krostkę, poranić paznokciem nos czy Bóg wie co jeszcze można być spokojnym? Proszę, odpisz, bo chciałbym wiedzieć na czym stoję.
 
     
ferdynand


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 810
Wysłany: 2017-04-01, 14:43   

Gdyby takie sytuacje, jakie opisujesz, prowadziły nagminnie do zakażenia, co całe społeczeństwo byłoby zakażone, a nie 0,6%.
PS
Odpowiadałem na twoje tytułowe pytanie. To nie jest paranoja, to jest nerwica.
 
     
cimbryk


Dołączył: 31 Mar 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-04-01, 16:07   

To jest na takiej samej zasadzie, jak ktoś upadnie i rozetnie sobie nogę na asfalcie, na którym mogła być krew. Już sam nie wiem co o tym myśleć. Napisałeś mi coś w skrócie: "nie, bo nie." To gdzie dochodzi do zakażeń? Wszędzie trąbi się, że wirus HBV i HCV są piekielnie zakaźne i przeżywają na świeżym powietrzu do kilku tygodni. Skoro są tak piekielnie zakaźne to nie rozumiem, czemu Twoim zdaniem codzienne sytuacje które opisałem( bo chyba każdemu w życiu zdarzyło się zadrapać gdzieś, upaść na coś i rozciąć nogę, rękę, brudnymi rękami coś rozdrapać, którymi uprzednio dotykało się gro publicznych elementów) nie są groźne, skoro wystarczy śladowa ilość wirusa, który cholernie długo żyje, żeby się zakazić. Obgryzane skórki, paznokcie, rozdrapane krostki, upadki i rozcięcia, zadrapania błony śluzowej nosa, przecieranie śluzówek oczu, wyciskanie wągrów etc. Wszystko to niesie za sobą mikrouszkodzenia skóry, a nie każdy myje ręce co 5 minut i wielu rzeczy dotyka nawet nie wiedząc, że może tam właśnie są jakieś śladowe ilości krwi. Wytłumacz mi więc gdzie jest najwięcej zakażeń, bo nie jestem w stanie tego pojąć. Pozdrawiam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków