hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Czy laparoskopia niesie największe ryzyko hcv?
damazlasiczka


Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 30
Wysłany: 2011-10-02, 18:31   Czy laparoskopia niesie największe ryzyko hcv?

Tak z ciekawosci chce Was zapytac, czy to prawda,ze podczas laparoskopii jest najwieksze ryzyko hcv? Ze ten sprzet nie jest odpowiednio sterylizowany,a niektóre czesci które powinny byc jednorazowe, nie sa? Bo taki post kobietki w trakcie trwania mojej obsesji znalazłam:) W takim razie teoretycznie nikt nie powinien zgadzac sie na operacje laparoskopowa w Polsce. Mojej kolezanki maz ma miec teraz taki zabieg i bardzo sie boi juz na zapas wzw c, bo ona tez czytala ten post tej kobiety.

Aha, jeszcze jedno,zeby wyeliminowac przyszłe fobie: czy z hcv i hbv jest tak jak z hiv, czyli jak masz rece nie poranione to jezeli na Twojej skorze znajdzie sie krew zakazona wirisem hcv lub hbv, to sie nie zarazisz i tak?
 
     
eratywion


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 103
Wysłany: 2011-10-02, 21:58   Re: Czy laparoskopia niesie największe ryzyko hcv?

damazlasiczka napisał/a:

Aha, jeszcze jedno,zeby wyeliminowac przyszłe fobie: czy z hcv i hbv jest tak jak z hiv, czyli jak masz rece nie poranione to jezeli na Twojej skorze znajdzie sie krew zakazona wirisem hcv lub hbv, to sie nie zarazisz i tak?

Tak, nie ma wtedy fizycznej możliwości dostanie się wirusa do organizmu. Inna sprawa, że HCV łatwiej się zakazić w sytuacji kontaktu z krwią niż HIV (jest bardziej odporny na warunki zewnętrzne i potrzeba mniejszej ilości materiału zakaźnego).
 
     
ButterflyEffect 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 976
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-03, 09:36   

damazlasiczka napisał/a:
Tak z ciekawosci chce Was zapytac, czy to prawda,ze podczas laparoskopii jest najwieksze ryzyko hcv?
Nie.
Ryzyko jest zawsze takie samo: ogromne w przypadku kontaktu krew-krew. I nie ma co sie rozdrabniać na analizowanie konkretnych operacji.
Za chwilę przeczytasz, ze jest ogromne ryzyko przy trepanacji czaszki. I co z tego?
Ja miałam laparoskopię. Przed operacją zrobiono mi test anty-hcv. Jeżeli po operacji wyszedł by mi dodatni - mogłabym zaskarżyć szpital, bo wtedy to oni są głównymi podejrzanymi.
_________________
'..muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę...'
 
     
damazlasiczka


Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 30
Wysłany: 2011-10-03, 18:47   

Dzieki Butterfly, jak zwykle niezastąpiona:) Napisałam pyt tego typu, gdyż pewna kobieta napisała na forum gazety,że w Polsce własnie podczas laparoskopii jest najwięcej zakażeń, bo pewne części laparoskopu powinny być jednorazowe, a nie są.

A powiedz mi jeszcze jeżeli wiesz, kiedyś tu na forum czytałam,ze nie można się zarazić jak się połknie krew z hcv...dobrze kojarzę? czyli np polizanie zakażonej krwi jakie ma ryzyko? Np jeżeli ktoś ma hcv,zatnie się w palec, a inna osoba "romantycznie " jej tego palca obliże?:P Głupio zabrzmiało,ale wiecie o co chodzi:) Wiem że hiv nie da się tak zakazić,ale hcv?

[ Dodano: 2011-10-03, 20:43 ]
W ogóle to mi dużo rzeczy nie pasuje w informacjach o hcv, bo z jednej strony wszyscy tu pisza,ze do zakazenia wystarczy nie widoczna ilosc krwi, a za chwile ze ludzie tyle lat zyja pod jednym dachem i wszyscy zdrowi oprocz nosiciela. To jak to jest w końcu? Przypuścmy,że ktoś rozdrapuje sobie krostę lub pryszcza, ma krew na palcu i sobie ja rozetrze pomiedzy palcem wskazujacym a kciukiem,wiec praktycznie jej nie widac, wezmie do reki ksiazke lub cos, potem ja bym to wziela do reki i nastepnie obgryzała paznockie. Co wtedy? Przecież pomimo,ze nie widac krwi,to ten wirus tam jest? albo no dzieci biora wszystko do buzi, jak mam oddać dziecko opiekunce do opieki, przeciez nie bede sprawdzac jej statusu serologicznego, a jezeli bedzie nosicielka i nastapi wyżej wymieniona sytuacja, a dziecko weźmi do buzi jej palce lub przedmiot przez nia dotykamy to co? Jak to jest?
 
     
ButterflyEffect 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 976
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-04, 09:19   

damazlasiczka napisał/a:
nie można się zarazić jak się połknie krew z hcv...dobrze kojarzę?
Dobrze kojarzysz.
damazlasiczka napisał/a:
Np jeżeli ktoś ma hcv,zatnie się w palec, a inna osoba "romantycznie " jej tego palca obliże?:P
Jak się ktoś przy mnie zatnie to mu daję chusteczkę, a nie oblizuję palec, nie wiem kto ma takie mądre pomysły, ale nie polecam, bo to zwyczajnie obrzydliwe.
damazlasiczka napisał/a:
jak mam oddać dziecko opiekunce do opieki, przeciez nie bede sprawdzac jej statusu serologicznego
Przecież możesz w ogłoszeniu napisać, że wymagasz aktualnych badań, wiele opiekunek takie ma. Jest to dyskryminacja moim zdaniem, ale przy Twojej nieuzasadnionej fobii nie widzę innego wyjścia.
_________________
'..muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę...'
 
     
damazlasiczka


Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 30
Wysłany: 2011-10-05, 11:24   

A jak jest z zadrapaniem nosiciela przez noworodka który potem podrapie siebie? Jest ryzyko zakażenia? Wiadomo ze takie dzieci czesto drapia, a mamy z hcv plus maja dzieci, jak je wtedy ochronic przed zakażeniem? duże jest prawdopodobieństwo wtedy??? Niby lekarze mowia,zeby zyc normalnie, ludzie maja tez koty ktore drapia,ale z kolei w mediach o hcv mówią tak jakby wlasnie zadrapanie nosiciela przez dziecko a potem dzidzia sama siebie do krwi (kto ma małe dziecko wie jak one się drapią po buzce, a 4 msc niemowele juz nie da rady nosic stale łapek niedrapek bo sciaga). Tak sobie mysle,ze to byloby straszne gdyby takie malenstwo przez takie cos mialo miec hcv, z drugiej strony mysle,ze chyba mało jest takich przypadkow zeby noworodek z matki która nie ma hcv, nie mial zadnych operacji czy zabiegów, a nabył hcv przez zadrapanie kogos, a potem siebie po jakiejs godzinie? Przejmować się czyms takim? Bo jak nie ma wtedy ryzyka, to nie bede zaznaczala w ogłoszeniu ze chce badania.
 
     
ButterflyEffect 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 976
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-05, 14:47   

A jak jest z tym, a jak jest z tamtym, a jak jest z siamtym.. :roll:
Przestań wymyślać nowe, coraz bardziej skomplikowane scenariusze, bo co Ci to da? Ludziom się nawet czytać nie chce takich wymysłów.
Znowu popadasz w swoją paranoję.

Polecam psychologa. I to całkiem poważnie. Im szybciej tym lepiej.
_________________
'..muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę...'
 
     
syntia39 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2010
Posty: 168
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-10-06, 09:55   

Masakra. Choruję od przeszło 20 lat. Mam troje małych dzieci. Wszystkie zdrowe. Chyba nie muszę nic więcej dodawać.
_________________
syntia39
 
     
damazlasiczka


Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 30
Wysłany: 2011-10-09, 19:19   

ButterflyEffect napisał/a:

damazlasiczka napisał/a:
Np jeżeli ktoś ma hcv,zatnie się w palec, a inna osoba "romantycznie " jej tego palca obliże?:P
Jak się ktoś przy mnie zatnie to mu daję chusteczkę, a nie oblizuję palec, nie wiem kto ma takie mądre pomysły, ale nie polecam, bo to zwyczajnie obrzydliwe.


Ok,zgadzam się że to obrzydliwe, ale możesz mi po prostu powiedzieć, czy w takiej sytuacji człowiek by się zaraził hcv? I już nie będę truć d...y:) Dzięki z góry!
 
     
mayones23 


Pomógł: 8 razy
Wiek: 27
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 398
Skąd: ok. Sieradza
Wysłany: 2011-10-09, 21:56   

ButterflyEffect napisał/a:
damazlasiczka napisał/a:
nie można się zarazić jak się połknie krew z hcv...dobrze kojarzę?
Dobrze kojarzysz.
_________________
Jeśli nie masz po co żyć- żyj na złość innym;)
 
     
ButterflyEffect 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 976
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-09, 22:14   

damazlasiczka napisał/a:
I już nie będę truć d...y:)
Nie obiecuj tego, czego pewnie nie dotrzymasz.
A mayones Ci zacytował moją wypowiedź, w której masz przecież odpowiedź na pytanie.
_________________
'..muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę...'
 
     
kemcia 


Dołączyła: 24 Sie 2011
Posty: 5
Wysłany: 2011-10-10, 10:22   

Butterfly, I love you :D
 
 
     
ButterflyEffect 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 976
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-10, 11:23   

Cóż to za wyznania :D
_________________
'..muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę...'
 
     
damazlasiczka


Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 30
Wysłany: 2011-10-13, 15:22   

Ok,dzieki za wszystkie wyczerpujące odp:) Rozumiem,że nie przenoszenie się przez połknięcie krwi dotyczy też wzw b?:P
 
     
ferdynand


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 810
Wysłany: 2011-10-13, 16:53   

Przeciw WZW B jest szczepionka. Trzeba się koniecznie zaszczepić i nie trzeba będzie zadawać takich pytań. Dziecko jest zapewne zaszczepione, bo od dawna szczepi się wszystkie dzieci po urodzeniu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków