hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: martan
2011-04-15, 00:54
koniec leczenia
*KarolkaB* 



Dołączyła: 28 Gru 2009
Posty: 38
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-06-14, 17:06   

ButterflyEffect napisał/a:
Mi zajęło ok. pół roku dojście do siebie po terapii.
Jesli chodzi o alko - od czasu do czasu w małych ilościach nie zaszkodzi (IMO)
Wycieczka - zależy od Twoich wyników i ogólnego samopoczucia, ja po leczeniu nie zdecydowałam się na zagraniczne wakacje ze względu na upały - wyniszczony organizm nie dałby rady, aczkolwiek wiem, że ludzie nawet w trakcie terapii jeżdżą - indywidualna sprawa.


Pół roooku :)
No fakt - organizm mam mega zmęczony - oby było tak jak mówisz bo mam wrażenie, że nic się nie zmienia - ale to może moje widzi mi się :)


martan napisał/a:
*KarolkaB* napisał/a:
Czy są jakieś przeciwwskazania żeby pojechać na zagraniczną wycieczkę - Tunezja, Turcja, Grecja?


Zależy jak szybko po terapii chciałabyś pojechać. Interferon po terapii "wypłukuje się" kilka miesięcy, i z opinii doświadczonych osób, wiem że lepiej tuż po terapii nie wystawiać się nadal na słońce i nie przemęczać zbytnio organizmu.


Kurcze, faktycznie - muszę jeszcze wystopowac :)
A człowiek by już teraz zaraz chciał ..... :)

martan napisał/a:
Poza tym poznałam kilka osób które po terapii miały większe jazdy ze swoim zdrowiem niż na samej terapii. Nie piszę tego żeby kogoś straszyć ale myślę że psychicznie trzeba być także na to przygotowanym. Odcięcie od interku niestety nie każdy znosi rewelacyjnie. :-| Ale to bardzo indywidualna sprawa.


Tak, też mam przykłady z własnego podwórka :(
_________________
"Tworzysz swój własny Wszechświat każdego dnia." - Winston Churchill
 
     
malamii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Maj 2010
Posty: 11
Wysłany: 2011-06-16, 16:34   

*KarolkaB* napisał/a:
czy są jakieś przeciwwskazania żeby pojechać na zagraniczną wycieczkę - Tunezja, Turcja, Grecja?


ja byłam na wakacjach dokładnie w Chorwacji jak byłam na leczeniu. Leki do lodówki samochodowej i witaj przygodo. Na zupełnie poważnie to trochę się bałam że upały dadzą mi się we znaki ale starałam się unikać w miarę możliwości słońca, dużo wody piłam i w miarę możliwości dużo spałam. Wyjazd okazał się bezproblemowy ale na wszelki wypadek wykupiłam dodatkowe ubezpieczenie :)
 
     
adamosia 


Wiek: 46
Dołączyła: 11 Lip 2010
Posty: 37
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-21, 15:51   

Właśnie odebrałam wynik i jest ujemny :-D Czekałam na ten moment od 10-ciu lat. Wiem, że po pół roku może się zmienić, ale dobre i pół roku nadziei. Teraz jeszcze muszę wyjaśnić sprawę sarkoidozy, którą u mnie podejrzewają po zrobieniu TK klatki piersiowej. Mam powiększone węzły chłonne i kazali mi iść do pneumologa. Może ktoś z Was ma jakieś informacje na temat sarkoidozy po interferonie. Będę bardzo wdzięczna :-)
 
     
martan 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Cze 2010
Posty: 481
Wysłany: 2011-06-21, 22:31   

adamosia napisał/a:
Może ktoś z Was ma jakieś informacje na temat sarkoidozy po interferonie. Będę bardzo wdzięczna


Ja jestem na bieżąco bo moja koleżanka właśnie miesiąc temu skończyła terapię i wpadła w sarko :(

Ma bardzo ciężki przebieg, leżała 3 tygodnie w szpitalu, jej zmiany nie ograniczają się do płuc ale obejmują w tej chwili także stawy i skórę.
Lekarze różnych specjalności przerzucają ją sobie zgrabnie broniąc się że to nie ich problem, bo sarko jest po leczeniu interferonem a zakaźnicy nie chcą leczyć bo to nie ich działka. Ogólnie wszystko na przeczekanie i może samo jakoś minie, w apogeum tego wszystkiego jeszcze salmonelloza ją dopadła, tak żeby już wykończyć totalnie. :evil: Na szczęście na jakoś wyszła z niej i czeka na dalszą diagnostykę związaną z sarkoidozą.

W sieci można przeczytać blog Edyty która także ma sarkoidozę pointerferonową http://roxannahcv.blogspot.com/

I polecam forum sarkoidoza http://sarkoidoza.mojeforum.net/index.php

Ja się już też zdążyłam przeszkolić w temacie więc jeśli coś będę wiedziała na temat to chętnie napiszę. :-)
_________________
"Nic nie zrozumiał, kto sam nie zrozumiał" Gernier Freres
 
     
adamosia 


Wiek: 46
Dołączyła: 11 Lip 2010
Posty: 37
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-22, 03:57   

Dzięki. Ja jeszcze się łudzę, że te powiększone węzły to tylko skutek po interku, ale z drugiej strony to w czasie leczenia miałam na podudziach rumienie i wiem, że to może być objawem sarko. W poniedziałek idę do lekarza i zobaczymy. Pozdrawiam :-)
 
     
martan 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Cze 2010
Posty: 481
Wysłany: 2011-06-22, 21:54   

Mam nadzieję że to jednak nie sarkoidoza, tego Ci życzę. :-)

A czemu w ogóle robiłaś prześwietlenie płuc? Jakie było wskazanie?
_________________
"Nic nie zrozumiał, kto sam nie zrozumiał" Gernier Freres
 
     
enterpaolo2 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 44
Wysłany: 2011-06-22, 23:39   

Radziłbym nie straszyć czytelników tego forum. Dla mnie, to nie jest rzetelna informacja, tylko straszenie na zasadzie - uwaga leczenie jest złe, ale jak przerwiecie to może być jeszcze gorzej(tzn. nowe powikłania).

Rzetelna informacja wygląda mniej więcej tak: informacja o dolegliwościach, wykonane badania potwierdzające rozpoznanie itp. Ewentualnie pytanie czy ktoś miał podobnie/czy to normalne po przerwaniu leczenia.
 
     
adamosia 


Wiek: 46
Dołączyła: 11 Lip 2010
Posty: 37
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-23, 05:59   

Bardzo przepraszam, ale nie miałam takiego zamiaru żeby kogoś straszyć. Po prostu chciałam się zorientować coś więcej na ten temat. I wcale nie napisałam, że leczenie jest złe. Należy dokładnie czytać, a potem kogoś posądzać :evil:
 
     
martan 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Cze 2010
Posty: 481
Wysłany: 2011-06-23, 10:05   

enterpaolo2 napisał/a:
uwaga leczenie jest złe, ale jak przerwiecie to może być jeszcze gorzej(tzn. nowe powikłania).


Nie rozumiem do czego odnosi się to zdanie? W tym wątku była postawiona taka teza?


enterpaolo2 napisał/a:
Radziłbym nie straszyć czytelników tego forum


Oczywiście że lepiej zamknąć oczy i udawać że się nic nie dzieje. A te nieprzyjemne informacje zachować dla siebie.

Nic absolutnie, nic nie zostało napisane w tym wątku co nie byłoby zgodne z prawdą . Rozumiem także potrzebę zadawania pytań w tym temacie nawet jeśli te pytania są oparte tylko i wyłącznie na podejrzeniach i najzwyklejszych ludzkich obawach. Po to jest właśnie forum aby wymieniać się informacjami, dzielić się swoimi rozterkami.

Forum to nie naukowy biuletyn informacyjny, choć wszystkie informacje poparte naukowymi danymi są ogromnie cenne. Tu jest także właśnie miejsce na emocjonalny stosunek do pewnych zagadnień związanych z chorobą. Czego w danych naukowych, wynikach badań, postawionych diagnozach trudno się doszukać :-(
_________________
"Nic nie zrozumiał, kto sam nie zrozumiał" Gernier Freres
 
     
adamosia 


Wiek: 46
Dołączyła: 11 Lip 2010
Posty: 37
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-23, 15:51   

Dzięki za wsparcie :-) Naprawdę nie wyszukuję sobie na siłę jakiś chorób, wystarczająco już przeszłam,żeby wmawiać sobie następne przypadłości. To radiolog kazał mi jak najszybciej przeprowadzić diagnostykę w kierunku sarkoidozy. Ja do tej pory nie wiedziałam o istnieniu takiej choroby. I uważam,że zawsze trzeba walczyć, nawet jeśli pociąga to za sobą nieprzyjemne skutki uboczne. Kto nie walczy ten nie wygrywa...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków