hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna


 
   
 
Znalezionych wyników: 503
hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Trzecia terapia
Gregor

Odpowiedzi: 35
Wyświetleń: 11239

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2015-06-22, 19:10   Temat: Trzecia terapia
Ja się wyleczyłem tym cudem i po pięciu latach nadal minus :-D . Z tym że ja byłem w badaniu klinicznym i brałem INF+RBV do 48 tyg. Na dodatek miałem dawkę wtedy tmc435 100mg przez dwa tyg. tylko jak mi po oznajmiono. Obecnie wyniki wszystkie rewelacyjne i wątroba się nawet zregenerowała z 1. Jedyne co mi pozostało po HCV to Hashimoto które doprowadziło do niedoczynności. Teraz mam stan hormonów dość wyrównany więc pozostaje brać tyroksynę do końca życia.
  Temat: stan psychiczny przy interferonie
Gregor

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 13510

PostForum: HCV   Wysłany: 2015-06-22, 18:54   Temat: stan psychiczny przy interferonie
Za stan psychiczny w dużej mierze odgrywa wpadanie przez interferon w nadczynność lub niedoczynność tarczycy. Nasze hormony wariują do tego braki niezbędnych mikroelementów które niszy branie rybawiryny. I na koniec mamy stan depresji totalnej w której u brniemy do końca terapii. Dlatego antydepresanty często pomagają przetrwać ten trudny okres choć mają i swoje wady. Jedni ich potrzebują cały czas a drudzy sporadycznie. Ja na przykład dopiero musiałem sięgnąć po nie po zakończeniu terapii. Gdyż wybrnięcie z głębokiej niedoczynności powodowało iż głowę mi rozsadzało od tyroksyny. Teraz z czasem już wszystko się unormowało a trwało to powiem 5 dobrych lat. Sił więcej ale i innych dolegliwości przybyło. Czy to kolano co nawala oraz biodro do tego operacje zatok na trobiele. Więc nie wolno się bać przyznawać do tego że coś złego z nami się dzieje. Szczególnie jak to u mnie działo się często w pracy z ludźmi co patrzyli na mnie jak na wariata.
  Temat: Co dalej?
Gregor

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 8875

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2014-01-29, 22:28   Temat: Co dalej?
x8 napisał/a:
5. Ogólnie co zrobilibyście na moim miejscu :-P

Szukaj badań klinicznych do których się kwalifikujesz. Zobacz u mnie nie było też łatwo ale poszedł won sobie ten gad :mrgreen: . Mam jeszcze jedno badanie kontrolne bo monitorują nas przez 3 lata po zakończeniu i SRV. A zestawu nie miałem superowego jakiego teraz oferują ci wspaniali naukowcy od nowych leków.
Powodzenia
  Temat: Terapia 3-lekowa (BOC/TVR) - czy jest już dostępna??
Gregor

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1138

PostForum: HCV   Wysłany: 2013-08-31, 10:13   Temat: Terapia 3-lekowa (BOC/TVR) - czy jest już dostępna??
Zarówno BOC i TVR jest już dostępny w Polsce i może być dodany do standardowej terapii. Jeśli jesteś po nie skutecznej terapii 2 lekowej to podobno można już dostać terapię 3 lekową. Ale jak to wygląda to trzeba spytać tam gdzie się leczyć chcesz. Najlepiej napisać do NFZ aby otrzymać rzetelną odpowiedź lub się tam spytać telefonicznie jakie placówki to prowadzą.
Oczywiście jak ktoś dysponuje wolnymi środkami na te leki to żaden problem kupujesz i leczysz się do zwykłej terapii. Bynajmniej w Mysłowicach tak leczą kilku już pacjentów bo zwykła terapię dostajesz z NFZ.
  Temat: Co dalej?
Gregor

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 8875

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-08-11, 10:35   Temat: Co dalej?
faustyna napisał/a:
Zrób kopie dokumentów z leczenia i szukaj najbliższego ośrodka w którym testują leki. Prawdopodobnie będziesz musiał zapisać się do kolejki. Na pewno od zakończenia ostatniej terapii musi upłynąć trzy miesiące, żeby wziąć udział w takich testach (o ile spełnisz inne warunki).

U mnie było 2 tygodnie od zakończenia 2 terapii i dostałem się na badanie kliniczne dla opornych czyli null responderów. Więc nie jest to reguła że musi być 3 miesiące tylko trzeba spełnić kryteria jakie stawiają. Dodam tylko że leczyłem się w dawnej Czeladzi a obecnie to już Mysłowice u wiadomo jakich lekarzy.

Ja bym na twoim miejscu nie czekał bym tylko ruszył tam gdzie bliżej do badań klinicznych. Bo przeczekanie i tak ci nic nie da tylko jeszcze bardziej twoja psychika ucierpi.
  Temat: Witajcie hcv dodatni...
Gregor

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1285

PostForum: Przedstaw się.   Wysłany: 2013-06-07, 16:31   Temat: Witajcie hcv dodatni...
Witamy na forum :-)
No z tymi limitami tak to jest że olewaj wszystkich aż im się nagle przypomni o tobie. Z jakiego miasta lub województwa jesteś że tak długo czekałeś? Obecnie ludzie emigrują za leczeniem tam gdzie są duże kontrakty. Bo leczenie dostaje się z marszu.
Powodzenia i samych minusów życzę ;-)
  Temat: Do wszystkich po terapii.
Gregor

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 2386

PostForum: HCV   Wysłany: 2013-04-07, 16:10   Temat: Do wszystkich po terapii.
U mnie niestety też nie jest rewelacyjnie a jestem 2 lata po ostatniej oby terapii. Głównie pozostały problemy z tarczycą która mi teraz mocno dokucza. Mam niedoczynność w kierunku Hashi i biorę eutyrox 50mg. Dlatego myślę że część objawów w czasie terapii jest z tym związana u większości z nas i pozostają nie zawsze po.
Cieszę się głownie tylko z tego że udało się mi pozbyć hcv chociaż ale ciężką długą bitwą :mrgreen: . Jak widać zawsze jest coś za coś i nie można mieć wszystkiego na raz i od razu. Wieże w to że i te problemy obecne przeminą z czasem i jestem cierpliwy. A jak nie to trzeba będzie się męczyć do końca życia :-/
  Temat: Spadek wagi i zwiększony apetyt.
Gregor

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 2446

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-17, 21:44   Temat: Spadek wagi i zwiększony apetyt.
tomimoss napisał/a:
witam,strasznie swędzi mnie skóra?wy też tak mieliście?jak tak to co wam pomogło?

Ja na swędzenie stosowałem wapno z cytryną oraz kąpiele z olejkami. Podobno inni stosowali cudowne maści itd... Więcej na ten temat masz w wątku tutaj co pomaga na terapii.
  Temat: Spadek wagi i zwiększony apetyt.
Gregor

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 2446

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-14, 18:47   Temat: Spadek wagi i zwiększony apetyt.
W czasie terapii większość z nas chudnie więc to nie jest nic nowego. Jedni nawet się radują bo mają co zrzucać ;-) . Lepiej jeść kilka posiłków mniejszych niż standardowo śniadanie,obiad,kolacja. Dbaj o florę bakteryjną bo ryba z czasem spustoszy ci jelita.
Co do ssania w żołądku to ja miałem takie że nawet w nocy wstawałem coś na ząb zjeść. Więc gorsze sprawy zaczynają się po połowie terapii.
Powodzenia
  Temat: .: Moja Historia :.
Gregor

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 8950

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-09, 18:09   Temat: .: Moja Historia :.
Terris napisał/a:
Ja biore pegasys i mam wstrzykiwacze. Łatwiej się robi zdejmujesz osłonkę przyciskasz do miejsca zastrzyku naciskasz przycisk puszczasz i czekasz kilka sekund (obserwując wskaźnik)- oprócz tego słychac takie charakterystyczne pyknięcia jak zaczyna się i kończy "podawanie".

Możliwe że od jakiegoś czasu zaczeli inaczej produkować. Chyba że to zależy jak zamawiają szpitale itd.. Bynajmniej jak ja się leczyłem to Pegasys był tylko w strzykawkach. Może i lepiej bo bardziej to zautomatyzowane ale mi wygodnej jest w strzykawkach się podawało.
  Temat: .: Moja Historia :.
Gregor

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 8950

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-08, 19:40   Temat: .: Moja Historia :.
Gumiś napisał/a:
Przy następnej wizycie zapytam o wstrzykiwacze, ale tak naprawdę nie robi mi to różnicy
Peny są tylko jak byś brał Pegintron. To jest trochę inny tego samego rodzaju interferon produkowany przez inną firmę. Tam stosuje się dawki do wagi ciała jak zaczynasz terapię. Przy Pegasysie zaczyna się od 180 a potem zależne od neutrofili obniża się ją. Więc nie słuchaj kogoś jak nie ma pojęcia o terapii. Nie ma możliwości przejścia z jednego na drugi w trakcje jednej kuracji. Ja brałem oba i mi lepiej pasowały strzykawki niż peny. Łatwiej się ją podaje bo pena podajesz pionowo głównie i łatwiej trafić w naczynko.
Gumiś napisał/a:
W piątek zrobię tak jak piszecie - po zastrzyku odczekam jakieś 4 godziny, wezmę APAP i pójdę spać

Bez APAPu nie ruszaj się z domu o tym lepiej pamiętaj bo kryzys przychodzi gwałtownie i o różnej porze dnia. Ja pracowałem w terenie za kółkiem i często musiałem się zatrzymać aby szybko łyknąć draga :-P
  Temat: .: Moja Historia :.
Gregor

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 8950

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-06, 16:06   Temat: .: Moja Historia :.
Gumiś w czasie terapii trzeba być twardym i zacisnąć czasem żeby. Trudy dopiero przed tobą i na Pegasys-ie lepiej się bynajmniej mi znosiło terapię. Myśl tak jak byś nie był na terapii a dotrwasz do końca bez problemu. Na początku nie ryzykuj pójścia spać bez apapu bo organizm dopiero co przyzwyczaja się do leków. Z czasem trucie siebie samego przeradza się w autoagresję bo to naturalne zachowanie umysłu. Warto wtedy sobie odszukać coś co uspokaja cię oraz poprawia humor. Na przykład dobra muzyka czy książka lub film. Dobroczynny wpływ ma mała aktywność fizyczna jak spacer.
Trzymaj się zdrowo i cało a zapomnisz jak to było ciężko na początku ;-)
  Temat: Kondycja fizyczna po leczeniu
Gregor

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 6373

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-06, 15:52   Temat: Kondycja fizyczna po leczeniu
Gumiś napisał/a:
Mogę tylko powiedzieć, że wydaje mi się, że 3 lata od zakończenia terapii to naprawdę szmat czasu i byłbym pewien, że skutki uboczne nie powinny dawać się już we znaki.

Może to nie którym wydaje się długo ale wież mi nie wszystko wygląda tak kolorowo jak by się wydawało. Owszem był okres zaraz po kiedy miałem duży przypływ energii. Ale to i tak za mało aby móc zdobywać szczyty za jednym oddechem jak kiedyś. Dlatego twierdzę że każdy przypadek jest inny i nie można porównywać go do siebie.
Po terapiach ujawniła się niedoczynność tarczycy. Ale lekarz mi mówi zarówno endokrynolog że to nie powoduję aż takiego osłabienia.
Gumiś napisał/a:
Co do opinii lekarzy to wierz mi - odwiedziłem mnóstwo lekarzy w związku z różnymi sprawami i naprawę na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy naprawdę się tobą zainteresują. Mam wrażenie, że niemal wszyscy traktują pacjenta podręcznikowo i jeśli faktycznie trafią na niestandardowy przypadek odsyłają cię z kwitkiem i mówią "tak ma być".

Ja już to przeszedłem więc wiem jak to jest z tymi znachorami a nie lekarzami. Też trafiłem na paru odpowiednich lekarzy co coś wiedzą. Oraz takich którzy przyczynili się do mojego całkowitego wyleczenia.

Powiem tak czuję jak by wątroba się nadal regenerowała ze stanu przed. Na USG wygląda idealnie i nic jej nie dolega. Więc może to jakieś wewnętrzne procesy obciążają mój organizm oraz odporność jest ograniczona. Nie wiem ale dokładnie 2,5 roku nie jest dużo bo czytałem opinię takich co są w podobnym stanie już 6 lat z minusem. A wcale też nie pryskają energią ciągle. Oby to było przejściowe bo nie wyobrażam sobie ciągłych wahań kondycji.
  Temat: .: Moja Historia :.
Gregor

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 8950

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-06, 12:18   Temat: .: Moja Historia :.
Powodzonka :-D i wiele optymizmu w boju bo mordujemy swój organizm trucizną a nie lekiem. Życzę szybkiego minusa i nie męczenia się tak długo jak ja. Staraj się czymś zając i nie myśleć o tym że padamy przy wchodzeniu po schodach. Dasz radę i życie z minusem staje się piękniejsze ;-)
  Temat: Kondycja fizyczna po leczeniu
Gregor

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 6373

PostForum: Leczenie    Wysłany: 2013-01-05, 11:24   Temat: Kondycja fizyczna po leczeniu
Witam wszystkich,
Dawno tu nic nie pisałem bo jako szczęśliwy posiadacz minusa zabrałem się układaniem swojego życia. Obecnie minęło prawie 3 lata od odstawienia leków a moja kondycja powiedzmy polepsza się ale trochę. Najgorsze jest to że gdy się po forsuję np. wybiorę się na rower , teraz łyżwy lub coś aktywnego to muszę to potem odchorować. Mój organizm ma jakieś ograniczenia bo szybko się wykańcza. Raz pojechałem w góry nie tak dawno i była to dla mnie mordęga wejść na szczyt. Nie mogłem złapać tchu i cały byłem zalany potem.
Irytujące jest to że jak idę z tym do lekarza zrobię sobie podstawowe badania krwi jak morfologia i alat/aspat to wyniki są w normie lub prawie. Lekarz nie jest w stanie mi pomóc bo uważa że widział gorsze wyniki i ludzie jakoś żyją. Ja mu mówię że też chcę żyć ale tak jak przed leczeniem, mieć siły na oddanie się pasji i żywiołowi. Na pewno moja odporność jak była kiepska to jest na dal bo łapię szybko przeziębienia itd..
Już sam nie wiem co mam robić aby poprawić ten stan. Byłem nawet u psychologa i twierdzi że w tym stanie u mnie nie jest tragicznie. Pracuję , zajmuję się sam dobytkiem, poznałem wspaniałą kobietę z którą pragnę żyć. Trudno mi jest się tłumaczyć jej z tego co mi jest bo ona nie była ze mną wcześniej i nie wie jak to jest w trakcie leczenia. Staram się jak mogę ale ciągle coś nie dzieje się tak jak powinno. Ostatnio strasznie boję się cokolwiek robić bo myślę że mi to nie wyjdzie.
Jak myślicie czy ten stan tak będzie się ciągnął oraz jak to wygląda u was po leczenia. Dodam że moje leczenie było bardzo długie w jednym ciągu i trwało z małą przerwą 3 lata.
Pozdrawiam i życzę samych minusów i jak najkrótszego leczenia.
 
Strona 1 z 34
Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.

Skup, sprzedaż palet - Tynki, wylewki maszynowe - Psychoterapia, Psycholog Kraków