hcv.mine.pl - Forum o tematyce HCV i HBV
Forum o tematyce HCV i HBV

HCV - mąż się ode mnie oddala po diagnozie...co robić? :(

Agaton - 2016-04-02, 09:23
Temat postu: mąż się ode mnie oddala po diagnozie...co robić? :(
Witam,


Mam na imię Agata. O HCV dowiedziałam się 3 tygodnie temu, wykonując pakiet badań do in vitro. Anty HCV wyszło dodatnie. Co przeżyłam, to chyba wie większość z Was. Mój mąż (anty HCV ujemne) przez pierwszy tydzień był bardzo czuły, wspierał mnie. Ale przed diagnozą współżyliśmy do 5 x w tygodniu, a teraz jak 1 się uda, to sukces. Mimo że hepatolog powiedziała że możemy się kochać bez prezerwatyw, to ja mu zaproponowałam. Nie zgodził się, ale seksu unika. Myślę, że podświadomie. Moja frustracja sięga zenitu :( Nie dość że mamy dramat w postaci niemożności zajścia w ciążę, to jeszcze teraz to. Poza tym normalnie fukncjonujemy, on się stara, przytula mnie, wszystko niby jest tak jak było, poza sferą seksualną.... :cry:
Niestety ja zawsze potrzebowałam seksu trochę więcej niż przeciętnie ( a przynajmniej tak mi się wydaje ;) ) Czuję się nieatrakcyjna, schorowana i do niczego nienadająca się stara baba. Co robić? Pomóżcie proszę :(

P.S Czekam na wynik HCV RNA, bo jeszcze go nie znam, 2 hepatologów mnie mami, że patrząc na resztę wyników (lipidogram i próby wątrobowe są w normie) to mam szanse na bycie w grupie 2 %, gdzie organizm sam zwalczył wirusa. Ale jakoś się nie łudzę :(

Magda32 - 2016-04-02, 22:11

Agata a wiesz gdzie mogło dojśc do zakażenia? Może mąż musi oswoić się z tą myślą, dla niego to świeża sprawa. Daj mu trochę czasu, porozmawiaj...
Pandao - 2016-04-02, 23:46

Na oswojenie się z myślą o wirusie potrzeba czasu - zarówno dla Ciebie jak i Twojego męża.
Najważniejsze jest teraz potwierdzenie diagnozy (możliwe że martwisz się na zapas!). Jeśli natomiast okaże się że zostałaś zakażona wirusem pamiętaj że nie jest to wyrok. Z wirusem można żyć normalnie a obecnie dostępne już są leki które pomogą Ci się go pozbyć.

trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję że wszystko skończy się szczęśliwie :)

ferdynand - 2016-04-03, 22:20

Oczywiście, zakażenie przez seks jest możliwe. W stałych związkach heteroseksualnych zdarza się to raz na tysiąc czterysta lat.
Racjonalny człowiek uzna więc, że jest to więc praktycznie niemożliwe, ale podświadomość może podpowiadać co innego.

Agaton - 2016-04-26, 12:15

Dziękuję Wam za odpowiedzi...chyba mieliście rację...mąż potrzebuje oswojenia sie z sytuacją. Jest lepiej, bo nie ględzę non stop o chorobie. Robię swoję czyli pilnuję diety i tyle.

Niestety diagnoza się potwierdziła wynik HCV RNA wyszedł dodatni :-(
Prawdopodobnie zarażono mnie w szpitalu przy operacji moczowodu rok temu....

xbeatax - 2016-04-26, 12:22

Ty teraz myśl o leczeniu, a nie o chorobie. Im wcześniej zaczniesz, tym szybciej będziesz miała z głowy.
Poznaj teraz genotyp wirusa, stopień marskości (fibroscanem) i proś o leczenie. :)

Agaton - 2016-04-26, 12:27

U mnie jeszcze jest inna sprawa...kolejka do leczenia jest 300osobowa i hepatolog kazał mi iść na to moje in vitro (ktore było w planie) ponieważ wirus nie jest teratogenny. Powiedziała, że w kolejkę mnie wpiszą i może w tym czasie zdążę zajść i urodzić. Jak twierdzi nie warto odkładać decyzji o dziecku na czas po leczeniu - (w moim wieku 33 lata)
Agaton - 2016-04-26, 12:28

A i już byłam i mam f0, także nie należe do pilnych przypadków z pierwszeństwem..... bede czekać i czekać
xbeatax - 2016-04-26, 13:20

Nie znam się na in vitro, ale faktycznie czasami lepiej zajść w ciążę przed leczeniem niż po, gdyż niekiedy po, mogą być zmiany hormonalne i będzie jeszcze trudniej. Twój wiek jak sama wiesz, także nie sprzyja czekaniu.
Myślę, że lekarz Ci dobrze radzi. Dodatkowo możesz być i zapewne będziesz cały czas pod opieką hepatologa - zakaźnika.

ferdynand - 2016-04-26, 14:15

Agaton napisał/a:
U mnie jeszcze jest inna sprawa...kolejka do leczenia jest 300osobowa i hepatolog kazał mi iść na to moje in vitro (ktore było w planie) ponieważ wirus nie jest teratogenny.

Możesz też kupić już dziś za 3600 zł leki generyczne i za kilka miesięcy przystąpić do in vitro już bez wirusa. Leczenie trwa 12 tygodni.
http://noweleki.hepatitis...onferencji.html
W.
PS
Czy znasz już genotyp wirusa?

Agaton - 2016-04-28, 06:20

No właśnie, wiek nie sprzyja czekaniu, zwłaszcza że decyzji o in vitro nie podejmuje się tak sobie, tylko jak się domyślacie jest problem od dłuższego czasu :(


A czy ktoś tutaj leczył się generykami, nie został oszukany i się wyleczył? ;-)



Nie znam jeszcze genotypu :-/

ferdynand - 2016-04-28, 08:16

Agaton napisał/a:

A czy ktoś tutaj leczył się generykami, nie został oszukany i się wyleczył? ;-)


„Tutaj” znajdziesz w sumie nie więcej niż 5 osób. Trudno wśród 5 osób znaleźć kogoś, kto leczył się generykami. Więcej takich delikwentów znajdziesz na Forum HepatitisC.pl. Ostatnio zapytałem na tamtym forum, kto się leczy generykami, i otrzymałem 30 odpowiedzi. Szacuję, że do Polski licencyjne leki przeciw HCV z Indii sprowadziło już niemal dwie setki osób. Gdyby ktoś z nich został oszukany, na pewno gdzieś by się poskarżył. Świat chorych z HCV nie jest duży, więc na pewno taka informacja rozeszłaby się lotem błyskawicy.

Rezultaty leczenia generykami ponad 400 australijskich chorych przedstawił 2 tygodnie temu dr James Freeman na corocznej konferencji EASL w Barcelonie. Uzyskany odsetek skuteczności nie odbiega od tego uzyskanego w trakcjie badań klinicznych leków oryginalnych.
Zob. http://noweleki.hepatitisc.pl/

Jeśli chcesz szybko pozbyć się wirusa za własne pieniądze, potrzebujesz poznać genotyp wirusa oraz znaleźć lekarza, który zgodzi się poprowadzić terapię generykami. Leki razem z ewentualnym VAT-em oraz prywatne wizyty i badania kontrolne mogą w sumie kosztować nawet 5500 zł.

Agaton - 2016-04-28, 09:30

Dzięki, w takim razie udam się tam gdzie napisałeś :)
xbeatax - 2016-04-28, 11:38

Agaton ja też jestem z Lublina. Leczyłam się najpierw u Tomasiewicza, a właściwie chodziłam do niego prywatnie do TOP MEDICALU i nic z tego nie wyszło, więc skorzystałam z rady Roberta i pojechałam do Mysłowic. Tam udało mi się załapać na leczenie. Na razie jest minus, a przede mną kolejne badanie, a potem jeszcze jedno i może będę zdrowa. :)
Agaton odnośnie tego leczenia przed ciążą, to jeszcze zapytaj czy są jakieś statystyki odnośnie wpływu samych leków na późniejszą ciążę i jak szybko można próbować zajść w ciążę po leczeniu, abyś miała jasność sytuacji przy podejmowaniu decyzji co do kolejności działań. Mówię o tym dlatego, że u mnie w trakcie leczenia rozregulowały się hormony, powiększyła mi się torbiel na jajniku i dopiero teraz 2 m-ce po zakończonym leczeniu jakoś się to stabilizuje. Badaj też sobie tarczycę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group